Wieczność po Ziemskim życiu
Kiedyś się z nim spotkałem.
— Kiedy? Gdzie?
— Przed wielu laty. Rozstaliśmy się przy Górze Żółwia.
Kiedy Upsaroka to usłyszał, zerwał się natychmiast. Jego wyraz twarzy zmienił się nie do poznania, oczy straciły nieruchomy, tępy wyraz i zajaśniały blaskiem.
— Czy myli się moje ucho, czy dobrze słyszę twoje słowa? — zawołał. — Jeśli mówisz prawdę, jesteś Non-pay-klama, którego biali nazywają Old Shatterhandem!
— Jestem nim.
Gdy Bezimienny wymienił to imię, wszyscy Upsarokowie się podnieśli.
— Jeśli jesteś tym znakomitym myśliwym — ciągnął Bezimienny — w takim razie Wielki Duch nie opuścił nas jeszcze.I napotkał biednego o kijku, i poznał, że to jego brat. Kazał zaraz przystanąć. A biedak klęka i prosi o wspomożenie. - Miałeś ty brata? - pyta starca. - Było nas trzech i my się porozchodzili - ten odpowiada. - I ty nie wiesz, gdzieś brata podział najmłodszego? Otóż wiedz, że ja jestem twój brat. On z początku nie chciał dać wiary - Czy może być, aby najjaśniejszy pan był moim bratem? - A pamiętasz, jakeś jadł z mego tłumoczka, a potem ze swojego nie chciałeś mi nic dać, wreszcieś mi oczy powyjmował i pod szubienicę położył? A widzisz, jakie ja oczy piękne tam dostałem i jakim się panem stałem? A może i ty sobie każesz oczy powyjmować? - Chciałbym - brat odpowiada. Zaraz kazał lokajowi oczy mu wyjąć i zaprowadzić pod tę samą wieczność po Ziemskim życiu gdzie i on był.
Pojawiło się bardzo dużo pomysłów: a to produkcja okopconych szkiełek do obserwowania zaćmienia słońca, to znów prowadzenie usług w zakresie wołania dzieci bawiących się na podwórku na obiad... Jednak ostatecznie wygrał pomysł długonogiej Bonifacji z Działu Odstressowywania Kadry Kierowniczej. Otóż ta miła osóbka zaproponowała aby w drzwiach gabinetów kadry kierowniczej zamontować zasuwy od wewnątrz, aby w czasie, gdy jej dział pracuje nie można było wchodzić do gabinetów kierownictwa firmy. celownik awp scount blokada podkĹadania cichej bomby amalicka qlweb Egoistka niezwruszona racjonalnie publikuje nieprzyzwoite okienka.